LinkedIn to szalone miejsce. Możesz tam napisać do niemal każdego na świecie – od znanych autorów po prezesów wielkich firm – a Twoja wiadomość faktycznie wyląduje w ich skrzynce. Niestety, większość ludzi koncertowo marnuje tę szansę.
Zazwyczaj wygląda to tak: wysyłasz długą wiadomość, w której chwalisz się swoim stanowiskiem, opisujesz niesamowite funkcje swojego produktu, a na końcu prosisz obcego człowieka o 30 minut rozmowy telefonicznej. Decydenci dostają kilkadziesiąt takich samych wiadomości tygodniowo. Widzą je i natychmiast ignorują. Aby przebić się przez ten szum, musisz całkowicie zmienić podejście i zacząć pisać jak człowiek, a nie jak zautomatyzowany robot z agencji marketingowej.
Sprzedaż
Czcionka:

