Większość właścicieli małych firm, którzy prowadzą newsletter, popełnia ten sam błąd: po zbudowaniu listy mailingowej skupiają się wyłącznie na regularnym wysyłaniu kolejnych wydań. Tymczasem najważniejszy mail, jaki kiedykolwiek wyślesz nowemu subskrybentowi, to nie trzecia czy piąta wiadomość. To ta pierwsza, powitalna.
Kristin Kenzy, autorka newslettera „Drunk Business Advice", odkryła, że jedna drobna zmiana w mailu powitalnym — dosłownie jeden dodatkowy przycisk — sprawiła, że wskaźnik kliknięć wzrósł z 12% do 54%. To ponad czterokrotny wzrost bez zmiany treści, bez nowego projektu graficznego i bez dodatkowych kosztów.
Marketing
Czcionka:

