Spróbuj małego eksperymentu. Wypisz z pamięci ostatnich dziesięciu klientów i przy każdym zanotuj, skąd przyszedł.
Google? Facebook? Polecenie? Newsletter? Targi?
A później sprawdź faktury, formularze, historię rozmów, analitykę i notatki sprzedażowe.
Może się okazać, że Twoje wyobrażenie o tym, skąd biorą się klienci, nie zgadza się z danymi.
Jest jeszcze jeden problem. Nawet poprawna informacja o ostatnim źródle przed zakupem nie zawsze wyjaśnia, gdzie klient pierwszy raz zetknął się z Twoją firmą.
Marketing
Czcionka:

