Większość programów poleceń (ang. referral programs) w newsletterach jest nudna. Zazwyczaj oferują one cyfrowe gratisy: ebooka, PDF-a czy dostęp do zamkniętej grupy. To działa, ale nie wywołuje efektu „wow”.
A co by się stało, gdybyś za polecenie newslettera oferował fizyczne, markowe produkty o wysokiej wartości, nie wydając na nie ani złotówki?
Tak zrobił Thomas Shields, twórca newslettera „The Dink” o pickleballu. W dniu uruchomienia takiego programu podwoił liczbę dziennych zapisów, a polecenia odpowiadały za blisko 95% nowych subskrybentów. Kluczem było idealne dopasowanie nagrody do odbiorcy i sprytna współpraca z markami.
Marketing
Czcionka:

